wtorek, 14 kwietnia 2015

Fotografia z lotu ptaka

Fotografią interesuję się już jakiś czas, jednak przy dwóch małych rozbójnikach, ciężko o chwilę spokoju w której mogłabym wziąć aparat do ręki i zacząć działać. Rozpracować ciekawe ustawienia manualne i uczyć się na podstawie prób i błędów. Jednak kiedy już przychodzi ta chwila, doskonale wiem co chcę sfotografować i jak ma to wyglądać. Może i nie jestem profesjonalistką, a jedynie amatorką... ale czy to ważne? Chyba najważniejsza jest radość w robieniu zdjęć. Radość z dostrzeganych postępów, oraz radość z rozwijania się! Bo wiecie, w tym całym blogowym świecie, nagle wszyscy KOCHAJĄ fotografię i robi się taki wyścig szczurów, by mieć jak najwięcej czytelników i mieć mega zajebiste zdjęcia niż cała reszta. Nie jest tak? Wiadomo, nie mam na myśli wszystkich bloggerów, tak samo jak i samej siebie, bo nie mam zamiaru brać w tym udziału. Chcę czerpać radość. Po prostu. 

Ostatnio rozmawiałam z koleżanką i wspomniała mi, że widziała na instagramie ciekawe zdjęcie róż, które zostało wykonane od góry. Spojrzałam na swoje różowe goździki i wiedziałam, że będą one następne w moim obiektywie. Jak ja to mówię, fotografia z lotu ptaka. Tak wykonane zdjęcie, na prawdę potrafi ciekawie wyglądać. A co wyszło z moich poczynań? Zobaczycie poniżej :) Jednak muszę Wam powiedzieć, że z pierwszego zdjęcia jestem niesamowicie dumna!




3 komentarze:

  1. Dziękuje :)
    W ogóle sama ta tacka jest tak niesamowicie fotogeniczna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak napisałaś, najważniejsze jest cieszyć się z tego, co robisz ;) pierwsze zdjęcie, faktycznie zacne, mam podobne doniczki i teżasą niesamowicie fotogeniczne :p

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania :)
Zawsze odpowiadam za zadane w komentarzach pytania :)

*weryfikacja obrazkowa wyłączona!